styczeń28

spadek formy....

dodano: 28 stycznia 2010 przez magdalena_rozczka


Już dawno nie byłam taka zmęczona... i chora… to znaczy chora byłam niedawno, ale te dwie sytuacje razem to, aż nadto…  W poniedziałek na planie kilka godzin spędziłam na mrozie i rozłożyło mnie przeziębienie. Plus tej sytuacji - nie chce mi się palić, minus - pracować też mi się nie chce. Kiedy wstaję  o 6 rano mówię sobie, że przecież jest  fantastycznie, bo mam super zajęcie, a na planie pracuję ze wspaniałymi ludźmi. Wszystko to szczera prawda i wiem, że jest cudownie, ale rano, tak strasznie wcześnie rano, wszystkie te elementy szczęścia jakby nie istniejąJ - nic  do mnie nie dociera kiedy dokoła zimno, ciemno, a katar nie daje spokoju. Ten stan udręki na szczęście nie trwa długo... Na planie ciepła herbata, siadam na krześle jeszcze nieprzytomna, a  Mirela, która ludzką twarz maluje najpiękniej na świecie, sprawia, że po chwili zaczynam wyglądać jak… człowiek, a kiedy zaczynamy grać kolejną scenę serialu "USTA USTA" jest już  cudownie :). Na siłownię jeszcze nie doszłam. W tę sobotę może, chociaż pewnie nie, bo przyjeżdża moja mama.




Dodaj do:


Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Nie ma jeszcze komentarzy - wyraź swoją opinię jako pierwszy