Nie chcę spoglądać na termometr, nie chcę wychodzić z domu, nie chcę dygotać z zimna i widoku szarego śniegu zalegającego stertami na ulicach Warszawy. Nie można zaparkować i na spacer też wyjść nie można, bo mózg zamarza po zrobieniu kilku kroków… Chcę wyjechać do ciepłych krajów, poleżeć na plaży, napić się szampana i …. Zapalić papierosa! Bardzo chce zapalić - kiedy tak wszystko wokół męczy i dręczy, fajnie byłoby… Takie stare wspomnienie „dobrego”… a wcale nie, nie fajnie. Zima minie i ochota na fajkę też. Mam przynajmniej taką nadzieję. Nie zamierzam się złamać. Zimie się nie dam i fajkom też. Tak myślę…
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Nie ma jeszcze komentarzy - wyraź swoją opinię jako pierwszy
Śledź bloga: RSS Dodaj do ulubionych blogów